OC najemcy dla właścicieli mieszkań i studentów

Kto odpowiada za szkody w wynajętym mieszkaniu?

To zależy – zarówno najemca, jak i właściciel mogą słono zapłacić, jeśli nie pomyślą wcześniej o ubezpieczeniu. O jakich polisach warto pomyśleć? Jak podkreślają eksperci Gothaer ubezpieczenie mienia właściciela i najemcy oraz ich odpowiedzialności cywilnej to podstawa.

– Studenci, wynajmujący mieszkanie, lub ich rodzice, często nie są świadomi tego, że mogą ubezpieczyć majątek najemcy, czyli na przykład ruchomości, a więc te przedmioty, które swobodnie można przenosić z miejsca na miejsce, jak meble, sprzęt RTV czy ubrania.Nie mogą natomiast ubezpieczyć murów, gdyż to może zrobić tylko właściciel mieszkania. Warto także pomyśleć o ubezpieczeniu OC w życiu prywatnym, które może się przydać nie tylko z racji najmowania mieszkania, ale w wielu innych niespodziewanych sytuacjach – mówi Anna Materny, dyrektor Biura Ubezpieczeń Detalicznych Gothaer TU S.A.

Ekspertka radzi, aby najemcy mieszkania koniecznie kupowali ubezpieczenie OC w życiu prywatnym z zakresem obejmującym odpowiedzialność za szkody wynikające z tytułu najmu. Polisa gwarantuje, że ubezpieczyciel zrekompensuje wyrządzone szkody. OC w życiu prywatnym przyda się także wówczas, kiedy działanie bądź zaniechanie ubezpieczonego doprowadzi do poniesienia strat przez osobę trzecią, np. zalanie mieszkania. Polisa zapewnia ochronę także wtedy, jeśli szkodę wyrządzi zwierzak, np. pies lub kot zniszczy meble należące do właściciela mieszkania.

Z kolei właściciel mieszkania powinien nabyć OC, gdyż jego obowiązkiem jest zadbanie o należyty stan nieruchomości oraz sprawne działanie instalacji i urządzeń związanych z budynkiem, a także umożliwienie najemcy korzystanie z wody, gazu, ciepła, elektryczności. Jeżeli wskutek zaniedbania tych obowiązków dojdzie do awarii instalacji wodno-kanalizacyjnej, za szkody w mieniu najemcy odpowie właściciel mieszkania. W ramach ubezpieczenia nieruchomości zarówno najemca, jak i właściciel mogą także dodatkowo korzystać z assistance.

źródło. bankier.pl, GU

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *